niedziela, maja 06, 2018

Projekt Królik Doktor - w podziękowaniu dla naszej Pani Doktor

Projekt Królik Doktor - w podziękowaniu dla naszej Pani Doktor
Królik Doktor to mój najtrudniejszy do tej pory królikowy projekt. Jak już wspominałam szycie ciałka królika opanowałam do perfekcji, jednak na myśl o ubrankach robi mi się gorąco...
Moją Panią Doktor króliczki rozczulały, zawsze mówiła, że jak będzie miała córeczkę to zamówi u mnie pięć takich. Póki co ma synka, a ja wpadłam na pomysł podarowania jej "wyjątkowego" królika.
Pana Doktora

Ufff co to się działo... Fartuch wyczerpał wszystkie moje zasoby energii... Był moment, w którym myślałam, że rzucę to wszystko. Sąsiedzi też słyszeli... przybijanie napów młotkiem na balkonie. 
Ajj posypią się pytania kiedy mam czas na te zabawy przy Hani... Odpowiem krótko. Po godzinach. A króliczka szyje się na raty.

Myślę, że takie podziękowanie będzie oryginalne a zarazem z serca. Ciężko mi ująć w słowach, jak ważną osobą podczas ciąży była dla mnie moja Pani Doktor. Oprócz fachowej, profesjonalnej opieki, otoczyła nas troską, jakiej nigdy nie doświadczyłam ze strony żadnego lekarza. Właściwie gdyby tak się zastanowić podczas ciąży spotkałam wiele wspaniałych ludzi, z powołaniem. Personel medyczny, który towarzyszył nam podczas narodzin Hani, dał mi wiarę w ludzi. Naprawdę... Każdemu, życzę tego poczucia bezpieczeństwa, pewności, że reakcja nastąpi szybko. Podejrzewam, że bardzo długo będzie mnie rozczulać fakt, że obcy dla mnie ludzie okazali mi tyle serca. 






czwartek, marca 29, 2018

Pierwsza Marchewka

Pierwsza Marchewka






































Początki rozszerzanie diety naszego niemowlaka są niesamowicie ekscytujące. Warto przygotować się do tego wydarzenia skrupulatnie. Może to śmieszne, ale pierwszą rzeczą jaką poczyniłam w tym kierunku było zaprojektowanie kartki do zdjęcia pt. MOJA PIERWSZA MARCHEWKA. Następne były zakupy. Doświadczone mamy doradziły mi na początek kupić SŁOICZEK. I tu zaczyna się kontrowersyjna sprawa. Kilka osób zadało mi takie oto pytanie… „Teraz gotujesz korzystając z ekologicznych produktów, a wcześniej dawałaś słoiczek?”. Tak. Dałam słoiczek. Nie widzę w tym nic złego, zwłaszcza, że zaczynamy od łyżeczki, łyżki czy dwóch łyżek. I przyznam się, że cały czas mam w domu zapasowe słoiczki. Bo prawda jest taka, że są chwile w matkowym życiu takie, że nie uda się zupki ugotować, nie uda się dotrzeć na zakupy, lub zwyczajnie wyskoczy wyjazd, gdzie słoiczek jest wygodnym rozwiązaniem.

Pierwsza marchewka wprowadzana była u nas przez 3 dni. Po dwie łyżki. To była moja osobista decyzja, chciałam obserwować reakcje Hani na nowy pokarm.
Słoiczkowa przygoda trwała dwa tygodnie. Po marchewce, marchewka z ziemniakiem, dynia, dynia z ziemniakiem. Na koniec wjechał brokuł w słoiczku. I w tym momencie zdecydowałam: GOTUJEMY! Jeżeli ktoś nie jest przekonany do gotowania, polecam zasmakować wspomnianego wyżej BROKUŁKA w słoiczku.

Pierwsza Marchewka – Zupka Własna
1 duża marchew (80g)
Pół ziemniaka (40g)
Pół łyżeczki oliwy z oliwek
Szklanka wody

Korzystałam z przepisu, w którym zalecano dodać do zupki kleik ryżowy. Tak też uczyniłam. Jednakże konsystencja zupki była kleista. Hani konsystencja ta nie pasowała. Pominęłam kleik. Okazał się to strzał w dziesiątkę!

Marchew i ziemniaka kroimy w talarki. Zalewamy szklanką wrzącej wody. Gotujemy przez ok. 20 min. Blendujemy. Dodajemy oliwę. Zagotowujemy. Zupka gotowa!



piątek, marca 16, 2018

Myszka w stylu skandynawskim - Prototyp

Myszka w stylu skandynawskim - Prototyp
Bardzo długo kombinowałam jak uszyć myszkę typu Maileg, poszukiwałam wykroju, ale nic ciekawego nie znalazłam. W końcu sama zrobiłam wykrój i tym sposobem powstał Bogdan - Pan Myszka. 
Skandynawskie zabawki zachwycają swoją naturalnością i prostotą. Są przecudowne! Mam tak wiele pomysłów i chęci by coś podziałać w tym temacie. Ale ciężko... z małym Bąblem to średnio możliwe. Do tego dochodzi problem z ręką. Czy któraś z Was borykała się z zapaleniem mięśnia czworobocznego i drętwieniem ręki? Przyjmę każdą poradę, która pomoże w zniwelowaniu bólu.







sobota, lutego 03, 2018

Co kupić niemowlakowi jako pierwszy prezent? Wpis styczniowy. A poprawka już lutowy...

Co kupić niemowlakowi jako pierwszy prezent? Wpis styczniowy. A poprawka już lutowy...
Zaparłam się, że potrzebuję kontaktu z rzeczywistością i choć czasem moja obecna rzeczywistość nie pozwala mi popisać, poszyć i potworzyć. To raz w miesiącu chciałabym wpis na NIAF NIAF uczynić. Bo powoli czuje, że mój NIAF NIAF umiera...

Dzisiaj na pierwszy ogień idą prezenty dla niemowlaka. Pamiętam, że jak nie miałam jeszcze dziecka, kupowałam najczęściej sto razy za duże ubranka i to nie koniecznie trafione :D 
Teraz podrzucam kilka pomysłów na prezent dla malucha. Wszystkie te prezenty Hania dostała z okazji pierwszej wizyty zapoznawczej :) I są to naprawdę udane i trafione prezenty!

1. Pudełko wspomnień od Hand-Made-For-You-HM4U Do pudełeczka możemy włożyć opaskę ze szpitala, pierwsze smoczki i inne pamiątki.


2. Drewniane zabawki. Przepiękne kolory, zabawki idealne do gryzienia. Tu wielka uwaga. Sprawdźcie dokładnie czy są dobrze wyszlifowane.




3. ALEX Pałeczka. Kto nas zna ten wie, że Alex jest u nas na pierwszym miejscu wśród zabawek. Uwielbia go Hania, Ja i Enzik :) Fenomenalna piszczałko-grzechotka.


4. Kontrastowa książeczka od @Lullalove. Przecudowna, lekka, szeleszcząca. Rewelacyjna dla mało jeszcze sprawnych rączek.


5. Pierwsza książka o mnie. Mój absolutny HIT. Powoli uzupełniamy. Są dwie wersje dla dziewczynki i dla chłopca. POLECAM :)





6. Zabawki od @TinyLove. Dobrej jakości gryzako-grzechotki. Nasz ulubieniec to gwiazdka. Kontrastowe barwy, gumowe wykończenie oraz solidny plastik. Uprzedzając pytanie - reniferek to edycja limitowana :)


7. Książeczki kontrastowe. Polecamy serię Dobra Książeczka oraz czteropak książeczek wydawnictwa Foksal. Książeczki możecie kupić tutaj: czytam.pl