czwartek, marca 29, 2018

Pierwsza Marchewka







































Początki rozszerzanie diety naszego niemowlaka są niesamowicie ekscytujące. Warto przygotować się do tego wydarzenia skrupulatnie. Może to śmieszne, ale pierwszą rzeczą jaką poczyniłam w tym kierunku było zaprojektowanie kartki do zdjęcia pt. MOJA PIERWSZA MARCHEWKA. Następne były zakupy. Doświadczone mamy doradziły mi na początek kupić SŁOICZEK. I tu zaczyna się kontrowersyjna sprawa. Kilka osób zadało mi takie oto pytanie… „Teraz gotujesz korzystając z ekologicznych produktów, a wcześniej dawałaś słoiczek?”. Tak. Dałam słoiczek. Nie widzę w tym nic złego, zwłaszcza, że zaczynamy od łyżeczki, łyżki czy dwóch łyżek. I przyznam się, że cały czas mam w domu zapasowe słoiczki. Bo prawda jest taka, że są chwile w matkowym życiu takie, że nie uda się zupki ugotować, nie uda się dotrzeć na zakupy, lub zwyczajnie wyskoczy wyjazd, gdzie słoiczek jest wygodnym rozwiązaniem.

Pierwsza marchewka wprowadzana była u nas przez 3 dni. Po dwie łyżki. To była moja osobista decyzja, chciałam obserwować reakcje Hani na nowy pokarm.
Słoiczkowa przygoda trwała dwa tygodnie. Po marchewce, marchewka z ziemniakiem, dynia, dynia z ziemniakiem. Na koniec wjechał brokuł w słoiczku. I w tym momencie zdecydowałam: GOTUJEMY! Jeżeli ktoś nie jest przekonany do gotowania, polecam zasmakować wspomnianego wyżej BROKUŁKA w słoiczku.

Pierwsza Marchewka – Zupka Własna
1 duża marchew (80g)
Pół ziemniaka (40g)
Pół łyżeczki oliwy z oliwek
Szklanka wody

Korzystałam z przepisu, w którym zalecano dodać do zupki kleik ryżowy. Tak też uczyniłam. Jednakże konsystencja zupki była kleista. Hani konsystencja ta nie pasowała. Pominęłam kleik. Okazał się to strzał w dziesiątkę!

Marchew i ziemniaka kroimy w talarki. Zalewamy szklanką wrzącej wody. Gotujemy przez ok. 20 min. Blendujemy. Dodajemy oliwę. Zagotowujemy. Zupka gotowa!



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza