wtorek, września 04, 2018

żółto - szary pokój dla dziewczynki - jak urządziłam pokój Hanulki?

Kiedy byłam w ciąży uznaliśmy, że kącik Hanulki zorganizujemy w naszej sypialni. Nie uśmiechało nam się biegać z jednego końca mieszkania do drugiego w nocy po kilka razy. Zamysł był taki... po jakimś czasie wyprowadzimy się, a Hanulka zostanie w naszej sypialni, tyle, że bez naszego łóżka. 

Szary pokój i co dalej? Ciąża to hormony. Hormony to klapki na oczach. Babygirl to różowe okulary. Pomysł był taki, że pokoik będzie szaro-różowy. 
Na szczęście pokój obmyślaliśmy dopiero po ukończeniu przez Hanię 6 mca. Do tego czasu zbrzydł nam kolor różowy. Przemyśleliśmy położenie pokoju (od północy). Odrzuciliśmy turkusowy, zielony, filetowy. Stanęło na żółtym. Cel był taki: ocieplić pokój. 

Hanula dostała w spadku komodę MALM oraz nasze pierwsze mebelki KALLAX (wędrowały chyba po wszystkich pomieszczeniach w domu). Szafę PAX kupiliśmy przed porodem, dostosowując ją do potrzeb małych ubranek i drobiazgów.



No i teraz moje 5 min :) Szyciowe wyzwanie i zarazem ostatnia przygoda z moim starym ŁUCZNIKIEM. Żebyście mieli pojęcie na czym powstawały króliki to byście mi sprezentowali maszynę z żalu i obawy, że wykończę się nerwowo.

Co uszyliśmy:
Poduchy
Siedzisko na czterokomorowy KALLAX (zamówiona pianka tapicerska pod wymiar, pokrycie z suwakiem, paseczki do wiązania siedziska - nie przekonały mnie rzepy)
Girlanda z proporczyków
Pokrowiec na materac kostkę (Materac kostka to siedzisko, które w razie potrzeby rozkłada się na materac do spania dla rodzica lub małego gościa)



Półeczki domki to był najbardziej dyskusyjny temat, zaraz po gwiazdkach (rozmyślaliśmy kropki, ale ich równomierne naklejanie na siatce nas zniechęciło) Domki robił sympatyczny Pan Stolarz, który nie spieszył się specjalnie :D Wracając do gwiazdek... tak to są naklejki, z którymi odchodzi farba. Ale co tam! Dzieciństwo ma się tylko raz! Do dzisiaj pamiętam koleżanki, które nie mogły naklejać plakatów bo... ściana się zniszczy :)




Siedzisko KALLAX powstało bardzo spontanicznie. Jak tylko odwróciłam mebel zobaczyłam, że Hania będzie miała dobry dostęp do zabawek. W korytkach mogę zmieniać zabawki i zawsze z chęcią podchodzi i korzysta z nich. Mali goście pierwsze kroki lub czworaki kierują właśnie w stronę korytek.


Biblioteczka. Nie było sensu wyposażać pokoju w regał na książki. Na to przyjdzie czas. Zdecydowaliśmy się na półeczki na ramki z IKEA. Jedna odzyskana, pełniła kiedyś funkcję półeczki na szklankę :)


W domku jak widzicie zamieszkał Stary Edmund - Żaba. Lampki kulki zrobiłam z dwóch kompletów, tak żeby jednak był ten żółty akcent kolorystyczny.


Dywan... dywan jest tutaj największym moim rozczarowaniem. Przepiękny wzór w liski urzekł nie tylko mnie, ale i kilka osób które doradzały mi i pomagały w decyzjach. Zamówiony w sklepie Komfort, jednak bardzo cienki... praktycznie jak chodnik.



Z żółtych elementów pojawił się stołeczek MAMUT z Ikei. Właściwie będąc na wycieczce w Ikei zobaczyłam go w KALLAXIE na dziale dziecięcym i stwierdziłam, że jest idealnie żółty do mojej wizji pokoju :) Przydać na pewno się przyda, nie kosztuje dużo, a jest bardzo wytrzymały.
Zobaczcie! Naprawdę łatwo, niewielkim kosztem zrobić pokój w taki sposób by mógł się zmieniać. Teraz wyobraźcie sobie, że zdejmujemy wszystkie ŻÓŁTE dodatki. Zostaje szary pokój, taki bez wyrazu. I możemy szaleć na nowo! :)
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz